Bartosz Urbanowicz – student europeistyki Filii Uniwersytetu w Białymstoku w Wilnie, utalentowany artysta i pasjonat wielu dziedzin. Jako wokalista i autor tekstów, angażuje się w tworzenie muzyki, a jego twórczość dotyka różnorodnych tematów. W swojej codziennej pracy jest związany z TVP Wilno, gdzie pełni rolę reportera i fotografa, a także prowadzi programy telewizyjne. Jako członek Polskiego Zespołu Pieśni i Tańca „Ojcowizna” ma okazję reprezentować polską kulturę na Litwie. Mimo wielu ról, które pełni, Bartosz zawsze stara się łączyć swoje pasje i pasjonować się tym, co robi. Studia z zakresu europeistyki pozwalają mu na pogłębianie wiedzy o współczesnych problemach politycznych i społecznych Europy, co daje mu szerszą perspektywę na otaczający świat. W tej rozmowie dowiemy się więcej o jego artystycznej drodze, pracy zawodowej, studiach oraz życiowych inspiracjach.
Na co dzień staram się żyć swoimi pasjami, bo to one sprawiają, że naprawdę czuję, iż żyję. Moim celem jest nieustanne poszukiwanie nowych idei. Obecnie moje życie kręci się wokół studiów na Uniwersytecie w Białymstoku, przygotowań do egzaminów wstępnych do szkoły filmowej, pracy w TVP Wilno oraz realizowania artystycznych projektów – muzyki, fotografii i filmów. W wolnym czasie czerpię energię z rozmów z rodziną i przyjaciółmi, bo to oni są moim wsparciem i pozwalają mi się codziennie realizować.
Śpiewanie zaczynałem bardzo wcześnie – w teatrze, a później w zespole Ojcowizna. To właśnie tam szlifowałem swój głos, który – choć nie jest niesamowity – ale jak to mówi mój znajomy „coś niecoś potrafię”. Muzyką zainteresowałem się dzięki fascynacji polską sceną rapową. Wierzyłem w to, czego słuchałem, dlatego postanowiłem nagrać swój pierwszy utwór. Pamiętam, że na początku bardzo się wstydziłem, ale teraz wiem, że było warto.
Uważam, że sztuka w tekstach muzycznych to prosta opowieść o trudno dostrzegalnych schematach ludzkich – tym też kieruję się, pisząc swoje teksty. To moje obserwacje, zarówno dotyczące innych, jak i mnie samego. Nie mam dużego dorobku muzycznego, ale mam nadzieję, że mój nowy materiał NIEPOPRAWNI ROMANTYCY przypadnie do gustu odbiorcom.
Mój pseudonim powstał dość spontanicznie – po prostu trzeba było coś wpisać. Uznałem, że VEG4S brzmi dobrze, więc go wybrałem. Używałem tej ksywki podczas grania w CS:GO z kolegami, dlatego dziś kojarzy mi się z przyjaciółmi i dobrze spędzonym czasem.
Nie jestem najlepszym przykładem, jeśli chodzi o układanie kalendarza i organizację czasu. Moje życie jest dość chaotyczne – większość dni spędzam, pracując w telewizji i studiując europeistykę. Dodatkowo co dwa tygodnie jeżdżę do Warszawskiej Szkoły Filmowej na kurs reżysersko-operatorski, co oznacza, że w ciągu dwóch tygodni muszę znaleźć czas na studia, pracę, przygotowanie zadań domowych na kurs i planowanie swojego portfolio operatorskiego.
Dopiero gdy wykonam wszystkie obowiązki, mogę poświęcić się muzyce – niestety ostatnio zdarza się to bardzo rzadko, co mnie smuci. Chciałbym częściej tworzyć.
Praca w mediach to niezwykle ciekawe doświadczenie, które wymaga zaangażowania, ale nie zamieniłbym go na nic innego. Dzięki niej mogę poszerzać swoje horyzonty, spotykać inspirujące osoby i odwiedzać miejsca, do których normalnie nie miałbym dostępu.
Najbardziej zapamiętałem wywiady z braćmi Golec, Michałem Wiśniewskim, zdjęcia z wywiadu z prezydentem Gitanasem Nausėdą i relacje z Eurowizji. Codzienne wyzwania to dla mnie przede wszystkim zachowanie profesjonalizmu – szybkie podejmowanie decyzji, kreatywność i chłodne myślenie pod presją.
Śpiewanie w chórze to jeden ze sposobów pielęgnowania polskości na Litwie. Kultywowanie folkloru jest u nas powszechne i uważam, że to piękne. Pomaga mi to pamiętać, kim jestem i jakie wartości wyznaję jako Polak
Muszę jednak przyznać, że w ostatnim roku moja aktywność w Ojcowiźnie zmniejszyła się z powodu obowiązków zawodowych. Mimo to planuję ponownie zaangażować się w działalność zespołu. Warto dodać, że moja twórczość muzyczna również jest formą pielęgnowania polskości na Wileńszczyźnie – tworzenie po polsku pozwala popularyzować rodzimą muzykę wśród młodzieży. Wiem, że niektórzy dzięki moim utworom odkryli polską scenę muzyczną, co jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem.
Europeistyka to świetny kierunek dla humanistów, a także ważna dziedzina w kontekście dzisiejszej sytuacji geopolitycznej. Europa stoi na rozdrożu i musi podjąć decyzje dotyczące swojej przyszłości – jako Europejczycy mamy wpływ na ten proces.
Podczas studiów uświadomiłem sobie, jak istotne jest zrozumienie mechanizmów, które doprowadziły do powstania idei jedności kontynentu. Możliwość studiowania tego kierunku po polsku w moim rodzinnym mieście to dla mnie wielki sukces. Wierzę, że ten wybór ma przyszłość.
Nie chcę zamykać się na jeden zawód. Obecnie widzę się jako członka ekipy filmowej na planie, ale na pewno nie byłaby to moja jedyna ścieżka zawodowa.
Najpiękniejszą rzeczą w Europie jest to, że każdy może zostać tym, kim chce. Dla mnie najważniejsze nie jest to, kim chcę być, ale fakt, że mogę nim zostać. Modlę się o to, aby nasze instytucje w przyszłości nadal gwarantowały nam ten wybór.
Jeśli chcecie coś zrobić, po prostu to zróbcie. Pamiętajcie jednak, że droga do osiągnięcia wielkich rzeczy wymaga zaangażowania, pasji i pracy. Nie bójcie się konstruktywnej krytyki – warto o nią prosić.
Sam długo przetwarzam to, co usłyszę na temat siebie lub swojej twórczości, ale z czasem zastanawiam się, co mogę poprawić. W Małym Księciu pojawia się scena, w której bohater rozmawia z kupcem sprzedającym tabletki gaszące pragnienie – dzięki nim można było zaoszczędzić 53 minuty. Mały Książę powiedział wtedy: „Gdybym miał pięćdziesiąt trzy minuty czasu, poszedłbym powolutku w kierunku studni…”.
Droga do spełnienia marzeń musi być wymagająca – tylko wtedy smak osiągniętego celu jest najpiękniejszy.
Sam nie osiągnąłem jeszcze tych wielkich rzeczy, ale kroczę właśnie tą drogą.
Chciałbym zdobywać doświadczenie w różnorodnych projektach artystycznych. Moim marzeniem jest tworzenie wystaw łączących muzykę, fotografię i poezję – to trzy dziedziny, które najlepiej oddają mój sposób patrzenia na świat.
Nie ma jednego przepisu na życie. Warto czerpać mądrość z doświadczeń starszych, ale nie istnieje prawda absolutna głoszona przez człowieka, która byłaby w 100% słuszna.
Według mnie jedyną prawdą, której warto w pełni zaufać, jest wiara i Pismo Święte.
W ramach naszego serwisu www stosujemy pliki cookies zapisywane na urządzeniu użytkownika w celu dostosowania zachowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkownika oraz w celach statystycznych. Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce internetowej. Więcej informacji można znaleźć w Polityce Prywatności Uniwersytetu w Białymstoku. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.